Sprzedaż bez sprzedawania

Napisany przez dnia 25 listopada 2014

Czasem takie paradoksy urastają do rangi idei i tak jest właśnie w przypadku sprzedaży.

 

Pomyślcie jak czujecie się za każdym razem kiedy ktoś próbuje wam coś sprzedać… Zamykamy się, irytujemy, chcemy wyjść, czujemy się atakowani. A co kiedy będąc w roli klienta mamy absolutną pewność że handlowiec jest nastawiony na doradzenie nam, mamy poczucie że działa na naszą korzyść? Nie sprzedaje tylko przyjmuje pozycję doradcy. Chcemy iść dalej, chcemy poddać się? Kiedy zyska nasze zaufanie nawet nie musi się starać, po prostu mówi co jest dla nas najlepsze i często właśnie to kupujemy.

I tu mamy kilka następnych paradoksów. Cena przestaje być najważniejszym wyznacznikiem w procesie… klient jest zadowolony z tego co kupił, z procesu, polecając firmę staje się działem marketingu.


Handlowiec  ma poczucie spełnienia, poczucie tego że to co robi jest ważne, staje się skuteczny … czyli sprzedaje, efektywny … bo sprzedaje z marżą, wpływa na pozytywny wizerunek firmy. Handlowiec nie doświadcza wypalenia bo ktoś kto jest spełniony nie ma powodu czuć się wypalonym.
I tak właśnie działa sprzedaż bez sprzedawania.


Komentarze

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *



Kontynuuj czytanie


Podaj swój adres e-mail i zapisz się na mój Newsletter, aby zawsze być na bieżąco z nowościami. Miej przewagę nad innymi.